wtorek, 11 lutego 2014

lakmusowy papierek

Jakoś tak leniwie mi się zrobiło. Mniej biegania i mniej radości z biegania... Zaczęłam rozmyślać i doszłam do wniosku, że bieganie to mój lakmusowy papierek. Gdy bieganie przestaje mnie cieszyć to znaczy, że coś jest nie tak. Obecnie doszłam do wniosku, że zarwane noce (bezsenność z powodu stresu) albo spanie po 5-6 godzin to zdecydowanie za mało żeby mieć siłę na fajne bieganie. Poza tym to co i jak jem w ostatnim czasie także pozostawia  wiele do życzenia... ale jak pomyślę o tych nawodnionych pomidorach i oklapłych ogórkach to mi się odechciewa zdrowego odżywiania. Tak czy siak trzeba się ogarnąć bo nowy przyjaciel do biegania czeka... Teraz będę wiedziała jakie mam tętno... a może okaże się, że nie mam serca...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz